HAZEL
Usiadłam z Trentem i przeprowadziliśmy długą rozmowę, podczas której zagłębiliśmy się w nasze uczucia i obawy. Złożył mi szczerą obietnicę, że upora się ze swoimi uczuciami zazdrości wobec Declana, a ja wyczułam jego prawdziwe zaangażowanie w intensywności jego spojrzenia. W odpowiedzi dodałam mu otuchy, delikatnie przypominając, że pobyt Declana w Genewie jest tylko tymczasowy, co wydawało
















