DECLAN
– Zostało wystawione na sprzedaż – ogłosił głośno Dante, wparowując do mojego gabinetu; zachowanie, które zdawało się wchodzić mu w nawyk.
Chociaż moje spojrzenie spoczęło na nim, uwaga wciąż skupiona była na rozmowie telefonicznej. – Dziękuję, panie Kravitz – odpowiedziałem krótko, posyłając Dantemu ostre spojrzenie za to wtargnięcie. – Dopilnuję, aby pana towary znalazły się wśród tych, k
















