HAZEL
Declan powiedział mi, że spokojnie mogę wracać do Genewy, że ma sytuację z Vanessą pod kontrolą. Powiedziałam, że muszę się z nią zobaczyć, by raz jeszcze przeprosić za wyrządzone krzywdy, a on stwierdził, że wszystko w porządku i że nie jestem już dłużna Vanessie żadnych przeprosin.
Nienawidzę faktu, że popycham go do małżeństwa z Vanessą i modlę się z całych sił, by do tego nie doszło. Mod
















