DECLAN
"Naprawdę wyjeżdżamy?" Oczy Dantego rozszerzyły się z mieszaniną zaskoczenia i niedowierzania, a jego głos przesycony był zdumieniem. Mimo jego prób ukrycia emocji, ulga i rozbawienie tańczyły na jego twarzy niczym migoczące cienie. "Co się stało? Czy coś wydarzyło się w firmie?"
Ignorując jego pytania, kontynuowałem pakowanie swoich rzeczy do torby, zdeterminowany, by sprawnie zakończyć to
















