DECLAN
Wszyscy ubrani i gotowi do wyjścia, ruszyliśmy w stronę samochodu. Gdy dzieci weszły do środka, a Hazel próbowała wsiąść za nimi, chwyciłem ją i pociągnąłem do tyłu. Zamrugała, patrząc na mnie. – Słucham?
Uśmiechając się delikatnie, skinąłem głową na jej ubiór. – Chciałem ci tylko powiedzieć, że pięknie wyglądasz w tej czarnej sukience.
Spojrzała na wspomnianą sukienkę, po czym przeniosła w
















