HAZEL
Declan jest zdenerwowany. Widzę to po sposobie, w jaki zaciska i rozluźnia palce na kierownicy. Daję mu spokój, wyglądając przez okno i ginąc we własnych myślach. Chciałam powiedzieć mu o swoich planach, ale tak wiele się wydarzyło, że odkładałam to aż do tego momentu.
Żadne z nas się nie odezwało, dopóki nie zatrzymał się na swoim podjeździe. Wysiadł i trzasnął za sobą drzwiami. Patrzyłam,
















