DECLAN
Hazel i chłopcy wyjeżdżają dziś do Genewy, a ja postanowiłem lecieć z nimi, by sprawdzić mój nowy dom i zająć się pewnymi sprawami związanymi z Trentem. Zanim jednak wyruszę, musiałem wpaść do biura, by ogarnąć kilka rzeczy, ponieważ nie będę dostępny ani jutro, ani pojutrze.
Trzydzieści minut po moim przybyciu, tuż przed gabinetem wybuchła awantura. Z początku starałem się to ignorować, al
















