DECLAN
Siedziałem w swojej celi, opierając głowę o zimną ścianę, mocno zaciskając powieki i tonąc we własnych myślach. Nagle drzwi do słabo oświetlonego pomieszczenia skrzypnęły i otworzyły się. Odruchowo otworzyłem oczy, spodziewając się usłyszeć znajome słowa: „Masz gościa”, jak to weszło mi już w rutynę. Jednak ku mojemu miłemu zaskoczeniu, usłyszałem znacznie lepsze wieści.
– Zostałeś zwolnion
















