Dotarcie do drzwi zajęło Yvonne kilka głębokich oddechów, zanim zdołała zapukać.
Drzwi otworzyły się błyskawicznie, ukazując rękę, która chwyciła Yvonne za nadgarstek i szarpnęła ją do środka.
Z hukiem drzwi zostały gwałtownie zamknięte.
Henry przycisnął Yvonne do drzwi i uniesławszy jej brodę, pocałował. Z osłabionym przez narkotyk rozsądkiem, zachowywał się jak dzikie zwierzę.
„Mm…” Yvonne
















