Rozdział 14: Sprawy rodzinne (niekoniecznie)
Chloe usiadła zrywem. Pół sekundy później, niemrawy Chance również usiadł. Oboje, sądząc po tym, jak pośpiesznie naciągnęli na siebie koc, byli pod tą pościelą kompletnie nadzy.
Pod moją pościelą.
Nagle byłam całkowicie rozbudzona.
– Co to ma do cholery być, Chloe? – Podnosiłam ubrania z podłogi jedno po drugim i zaczęłam w nich nimi rzucać. – Wynoś s
















