– Stalker? – zapytałam zdumiona i dziwnie zazdrosna. Oczywiście, że Chloe miałaby stalkera, będąc tak zniewalająco piękną. Ja nigdy nie będę na to wystarczająco ładna. Bardziej dziwiło mnie, że nie zdarzyło się to wcześniej.
– Uch, mamo, to nie żaden stalker. Po prostu… entuzjastyczny fan – Chloe wzruszyła ramionami.
– Fan? Ten człowiek wysyła ci prezenty, pojawia się w twojej pracy. Zachowuje się
















