Chloe. Jebana Chloe.
Chwyciłam dłoń Mayi i mocno ją ścisnęłam.
– O mój Boże – usłyszałam, jak cicho mówi. Odwróciłyśmy się i spojrzałyśmy na siebie, zbyt oszołomione, by wydusić z siebie coś więcej.
Chloe pomachała gościom iście królewskim gestem, idąc do mikrofonu. Objęła Cartera i pocałowała go w policzek.
– Panie i panowie, mam ogromną przyjemność przedstawić wam wszystkim moją żonę, Chloe – po
















