Zamiast odpowiedzieć, Maya podeszła do mojego biurka tak szybko, jak jeszcze nigdy u niej nie widziałam.
– Mason i ja jesteśmy obecnie w zimnej fazie naszego gorącego i zimnego... czegokolwiek, czym to jest – wyszeptała do mnie Maya. – Dlaczego?
Spojrzałam wokół. Odkryłam, że Vanessa wpatrywała się w nas uważnie.
– Nie tutaj – powiedziałam. – Może pogadamy o tym na lunchu?
Maya zmarszczyła na mnie
















