Preston uniósł palec wskazujący i gestem przywołał mnie do siebie. Spojrzałam za siebie, na Cartera i Declana. Gdyby tylko oni mogli mnie ocalić również przed Prestonem.
Szłam do jego biura najwolniej, jak tylko potrafiłam. Nie miałam dla niego jeszcze żadnych odpowiedzi. Miałam nadzieję, że jeśli wystarczająco długo będę zwlekać, jakimś cudem uda się ocalić i mnie, i Cartera przed tym oślizgłym t
















