Natychmiast zakryłam usta dłonią. Nie mogłam uwierzyć, że te słowa właśnie padły z moich ust w ten sposób. Sądząc po wyrazie jego twarzy, Carter również.
Nigdy wcześniej tak nie odezwałam się do żadnego szefa. Ale on przed chwilą, bez żadnego cholernego powodu, zrujnował moją pierwszą od dawna naprawdę udaną randkę.
Mój szok minął, a na tę myśl znów poczułam wzbierającą we mnie wściekłość. Nie do
















