– Chwileczkę – powiedział nagle Carter, przypominając sobie tamten poranek. – Czy ona dopiero co nie wyszła za mąż?
– Och, yyy, tak... owszem – Maya zajęła się osuszaniem swojej sukienki.
– W takim razie co miałaś na myśli, mówiąc „będziesz musiał ustawić się w kolejce”?
– Miałam na myśli, żeby, yyy... jej pogratulować. Właśnie to robią ci faceci. Życzą jej szczęścia na nowej drodze życia.
Carter
















