Vanessa. Pieprzona Vanessa.
Szalałam z wściekłości.
Ku mojemu zaskoczeniu, Declan podszedł od tyłu, gdy tylko przeczytałam ostatnie słowo w otwartym dokumencie. „O mój Boże” – powiedział, stając jak wryty.
„Declan!” – zawołałam, w swoim podekscytowaniu jego obecnością na moment zapominając o bałaganie. Nie odezwał się do mnie, odkąd poprzedniego dnia zobaczył nagranie z monitoringu, i zaczynałam s
















