– Chloe! – powiedział Carter. – Co ty tu robisz?
– Po tym, jak mnie wyrzuciłeś, zorientowałam się, że zapomniałam torebki – odparła. – Więc to dlatego kazałeś mi wyjść? Żebyście mogli zostać sami? – warknęła.
– Oddawałem jej swoją marynarkę – odrzekł Carter w zaskakująco potulnym tonie.
– Och – Chloe spojrzała na mnie i wydęła dolną wargę. – Komuś było zimno?
– Owszem, na kogoś wylano całego drink
















