Gdy Carter wrócił tego wieczoru do domu, zdał sobie sprawę, jak bardzo ma spięte szyję i ramiona. Przyciągnął lewe ucho do ramienia, a potem prawe, żeby je rozciągnąć. Nagle poczuł się… wykończony. Jakby nie spał od dni. Był bardziej wyczerpany tym długim, stresującym dniem, niż sądził. Postanowił, że odpuści sobie wieczorną lampkę wina i pójdzie wcześnie spać.
Odwiesił klucze na wieszak przy drzw
















