Carter stanął przed Erikiem i złapał mnie, gdy upadałam twarzą prosto na jego pierś. Ściągnął mnie do końca ze stołu i pomógł mi stanąć na nogach. Eric próbował pomóc, ale Carter odpychał go na bok.
"Hej, stary, niezły chwyt" – powiedział Eric. "Odprowadzę ją z powrotem na jej stołek."
"Ja się nią zajmę" – odparł Carter.
Carter zaczął wyprowadzać mnie z baru. Eric zabiegł nam drogę, blokując Carte
















