– Cześć babciu – powiedział radośnie.
– Ehm, Andrew, to nie babcia – odezwał się głos w telefonie. Andrew natychmiast rozpoznał ten głos. To była Hayley, kobieta, u której zatrzymała się babcia, jej daleka krewna.
– Gdzie jest babcia?
– Andrew, nie chciałam, żebyś usłyszał to ode mnie, ale... – przerwała i wzięła głęboki oddech.
– Co się stało babci? – zapytał nerwowo Andrew, patrząc na Alfreda, k
















