– Nie, tato. Nie mogę tego zaakceptować. Po prostu nie mogę, to zbyt bardzo boli – wyszeptała Tessa, a łzy spływały jej po policzkach.
– Tesso – odezwał się ojciec, wpatrując się w córkę. Czuł dla niej tak wiele litości.
– Nie mogę tak po prostu siedzieć i patrzeć, jak on kocha inną. Nie mogę siedzieć i patrzeć, jak ktoś inny mi go odbiera. Będę o niego walczyć – powiedziała Tessa, płacząc.
– To n
















