Minęło wiele lat, zanim pani Bella zdołała zajść w ciążę i urodzić małą Novę. Kilka miesięcy po narodzinach dziewczynki zmarł mąż pani Belli, pan Smith.
Westchnęła cicho, wspominając tamte wydarzenia.
– Bello – odezwała się Felicia, wyrywając ją z zamyślenia.
– Czy wszystko w porządku? – zapytała przyjaciółka.
– Tak, nic mi nie jest – odpowiedziała.
– Daj Lisie szansę – powiedziała Felicia, a pani
















