Samochód Daniela z piskiem opon zatrzymał się przed firmą, a on wyskoczył z auta w pośpiechu, nie czekając, aż asystent otworzy mu drzwi.
– Witamy, szefie. Witamy, szefie – pozdrawiali go pracownicy z różnych stron; nie mógł odpowiedzieć wszystkim, jedynie pomachał im ręką.
Śpieszył się, ponieważ członkowie zarządu czekali na niego w sali konferencyjnej.
Weszedł do swojego gabinetu, wziął kilka ni
















