– Narażasz siebie i dzieci. Proszę, Liso. Musisz odpocząć, proszę. Zadzwoniłem do twoich przyjaciół. Będą tu lada chwila, żeby dotrzymać ci towarzystwa – powiedział Daniel. Lisa skinęła głową w odpowiedzi i właśnie wtedy weszli Derek, Julia i Joy.
– O mój Boże! Liso – zawołał Derek, wchodząc do środka.
– Wybaczcie. Zaraz wracam – powiedział Daniel i pocałował Lisę w policzek, po czym wyszedł z jej
















