– Dobra, dobra, dobra, to wygląda na spotkanie matki z dzieckiem – powiedział Andrew, a Alfred odwrócił się do niego.
– Czy możesz się wreszcie zamknąć? Za dużo gadasz – rzucił Alfred i wyszedł z domu.
Stanął na zewnątrz, wpatrując się w niebo. Przypomniał sobie czasy, gdy jego mama wciąż żyła; dbała o każdą jego potrzebę i poświęcała mu tyle uwagi, mimo że zawsze była zajęta. Kochał swoją mamę na
















