Rozdarta między miłością a zemstą

Rozdarta między miłością a zemstą

Autor: Aeliana Moreau

Rozdział 4 Jego niewolnik III
Autor: Aeliana Moreau
2 mar 2026
"Hej!" usłyszała głos, a potem czyjaś dłoń chwyciła ją od tyłu. Jej oczy były już zamglone, wzrok pusty; nie widziała, kto ją trzyma, ale była cholernie pewna, że ktokolwiek to jest, jest to kobieta. Mogła to poczuć, mogła to wyczuć. "Mamo!" usłyszała własny głos i nagle straciła przytomność. *************** *************** *************** Otworzyła zaspane oczy, gapiąc się po pokoju, i zauważyła, że znajduje się w innym pomieszczeniu niż wcześniej. Wiedziała, że była nieprzytomna, ale nie wiedziała jak długo. Spróbowała wstać z łóżka, ale czuła się zmęczona jak nigdy, ból pulsował w całym jej ciele, choć nie był już tak silny jak wcześniej. Wspomnienia wszystkiego, jak straciła przytomność i jak kobieta ją przytrzymała, napłynęły do jej głowy jak błysk światła. Czuła, że to była jej mama. "Ostrożnie!" powiedział głos, wyrywając ją z zamyślenia. Ten głos był ostatnim, jaki słyszała przed utratą przytomności; musiała przyznać, że brzmiał zbyt anielsko i cicho, bardziej jak szept. Uniosła głowę, by zobaczyć, kim jest ta kobieta, i ku swojemu zaskoczeniu ujrzała najpiękniejszą parę oczu. Jej oczy były niebieskie, tak jak jej mamy, i błyszczały. Jej włosy miały kolor spiżu, były długie i bujne. Była starszą kobietą i miała na imię Teresa. Po tym, jak Alfred uciekł od ojca Lisy, córka Teresy, Laura, znalazła go i przygarnęła jak własnego syna, ponieważ nie miała dzieci. Laura była kobietą bezwzględną pod każdym względem, nauczyła Alfreda być równie bezwzględnym. Wytrenowała go i ukształtowała na potwora, którym się stał. Nauczyła go, by nigdy się nad nikim nie litował. Obiecała pomóc Alfredowi pomścić śmierć jego rodziny, ale niestety śmierć zabrała ją wcześniej, lecz przed śmiercią wymogła na Alfredzie obietnicę, że dokona zemsty bez względu na wszystko. Jednak z drugiej strony Teresa nigdy nie była częścią ich intryg. Zawsze mówiła Alfredowi o przebaczeniu, ale Alfred był zbyt zaślepiony zemstą, niestety. "Widzę, że się obudziłaś" Teresa posłała jej przyjazny i przyjemny uśmiech. Lisa musiała przyznać, że Teresa miała najpiękniejszy uśmiech, jaki kiedykolwiek widziała. Pomogła jej usiąść prosto na łóżku, a Lisa skinęła głową. Lisa odwróciła wzrok w innym kierunku, po czym jej oczy przeniosły się na łóżko. Wyglądało na naprawdę duże, większe niż poprzednie, a potem na swoje ubrania – nie miała na sobie tych, co wcześniej. Jak to możliwe? Zastanawiała się. "Pomogłam ci się umyć, a Alfred kazał mi przenieść cię tutaj. To będzie twój nowy pokój" powiedziała, wpatrując się w Lisę z litością w oczach. Wygląda wciąż tak młodo. Nie powinna przechodzić przez to w tak młodym wieku. O, biedactwo, mam nadzieję, że przetrwasz to w rękach Alfreda, pomyślała Teresa i pokręciła głową. "Pokojówka zaraz przyniesie ci jedzenie, a zanim to nastąpi, powinnaś wziąć te leki. Pomogą ci szybko wyzdrowieć" powiedziała i podała Lisie leki oraz szklankę wody. Lisa skinęła głową, wpatrując się w nią i zastanawiając się, kim ona jest. Skinęła głową i włożyła leki do ust, popijając wodą. "Dziękuję" posłała wdzięczny uśmiech i oddała kubek kobiecie, której imienia jeszcze nie znała. Wspomnienia o tym, jak Alfred odebrał jej dziewictwo, napłynęły do jej głowy. Łzy wezbrały w jej oczach, ale potrząsnęła głową, odganiając myśli, i otarła łzy. "Jestem silniejsza niż to. Jestem silna, wierzę z pewnością, że wszystko się skończy. Wierzę, że to są wyzwania, a jak mama zawsze mi mówiła, wyzwania czynią życie interesującym, a ich pokonywanie czyni życie pięknym. Wierzę, że przezwyciężę to, z pewnością wierzę" wciąż zapewniała samą siebie, nawet gdy w głębi duszy wiedziała, że nic nigdy nie będzie dobrze. To jest teraz jej nowe życie, ale odmówiła zaakceptowania faktu, że jest teraz niewolnicą. Odmawia przyjęcia nowej tożsamości. Jest silniejsza niż to, pomyślała. Dźwięk skrzypiących drzwi wyrwał ją z zamyślenia. Pokojówka stała tam, trzymając tacę z jedzeniem. To była nie kto inny jak Ria. W chwili, gdy oczy Rii spotkały się z oczami Lisy, rzuciła jej mordercze spojrzenie, które posłało zimne dreszcze po plecach Lisy. "Dlaczego ona tak bardzo jej nienawidzi!? Od pierwszego razu, gdy ją zobaczyła, w jej oczach było to spojrzenie zazdrości i nienawiści. Czy jest zazdrosna z powodu tego, co się dzieje? Och, ona nie wie, przez co przechodzę, bo gdyby wiedziała, nie zachowywałaby się w ten sposób" pomyślała. Ria postawiła tacę z jedzeniem na łóżku i skłoniła głowę w stronę starszej kobiety przed wyjściem z pokoju, co sprawiło, że Lisa zaczęła się zastanawiać, kim ona jest. "Powinnaś zjeść, zanim wystygnie" powiedziała Teresa, a Lisa spojrzała na nią, a potem na jedzenie. "Skąd mam mieć pewność, że to jedzenie nie jest zatrute? Wiem, że ten potwór chce mojej śmierci, więc nie będę jeść" wypluła Lisa, a kobieta prychnęła. "Alfred nie jest potworem, kochanie" powiedziała kobieta, a Lisa zmarszczyła brwi. "Co masz na myśli mówiąc, że nie jest potworem? Zabrał mi dziewictwo, a teraz ty stajesz po jego stronie" powiedziała Lisa płaczliwym tonem, a kobieta westchnęła. "Liso, Alfred nie chciał cię skrzywdzić, poza tym powstrzymywał się przy tobie. Gdyby chciał cię skrzywdzić, może zacząłby od zrobienia ci trwałej blizny na tyłku rozżarzonym prętem" powiedziała, a Lisa otworzyła szeroko usta. "Zrobienia mi trwałej blizny na tyłku rozżarzonym prętem? Co ona ma na myśli? Czy to znaczy, że tata zrobił to Alfredowi? O mój Boże!" pomyślała. "Radziłabym ci zachować spokój i poddawać się jego poleceniom, aby uczynić twój pobyt tutaj łatwiejszym" przerwała i kontynuowała. "Twój ojciec uczynił go koszmarem, jakim jest. A gdyby chciał cię zabić, zrobiłby to sam, bez trucia cię. Lepiej zjedz jedzenie i odpocznij, jutro będzie cię wzywał" powiedziała i w końcu wstała z krzesła, na którym siedziała, i miała już wyjść z pokoju, gdy Lisa przemówiła. "Kim jesteś i jak masz na imię?" zapytała, a pani Teresa uśmiechnęła się. "Jestem Teresa i jestem jego babcią" przerwała i przełknęła ślinę. "Babcią? Więc dlaczego nie porozmawiasz z nim, żeby mnie wypuścił? Nie wiem nic o tym, za co płacę" krzyknęła Lisa. "Nie zrozumiesz tego, dziecino" powiedziała Teresa, otworzyła drzwi, a potem zamknęła je za sobą. Odeszła. Lisa westchnęła, wiedząc doskonale, że pani Teresa coś ukrywa. Nawet z wyrazu jej twarzy mogła zauważyć, że coś tai. W jej oczach był ten wyraz bólu za każdym razem, gdy na nią patrzyła, ale to był teraz najmniejszy z jej problemów. CDN

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 4 Jego niewolnik III – Rozdarta między miłością a zemstą | Czytaj powieści online na beletrystyka