Nastał ranek i kolejny zupełnie nowy dzień. Lisa obudziła się bardzo wcześnie. Wzięła kąpiel i ubrała się do pracy.
Zeszła na dół na śniadanie, gdzie zastała Daniela, który już jadł.
– Nie zaczekałeś na mnie – powiedziała Lisa, krocząc majestatycznie na obcasach w stronę stołu w jadalni.
– Dzień dobry – rzuciła, siadając na jednym z wolnych krzeseł.
– Jak się teraz czujesz? – zapytał Daniel.
– Już
















