Rozdarta między miłością a zemstą

Rozdarta między miłością a zemstą

Autor: Aeliana Moreau

Rozdział 5 Jego niewolnik IV
Autor: Aeliana Moreau
2 mar 2026
Pani Teresa westchnęła cicho, wychodząc z pokoju Lisy. "Biedne dziecko" mruknęła i pokręciła głową, zanim ruszyła w stronę pokoju Alfreda. "Alfred!" zapukała do drzwi, ale nie było odpowiedzi. Otworzyła drzwi powoli i weszła do środka. "Alfred" zawołała ponownie, zamykając za sobą drzwi i wchodząc w głąb pokoju, ale wciąż nie było odpowiedzi. "Ciekawe gdzie on jest!! Musiałam z nim porozmawiać o czymś ważnym" mruknęła i odwróciła się, by wyjść, ale wtedy kątem oka dostrzegła coś na jego szafce nocnej. "O mój Boże!! Co to jest? Niech to nie będzie to, o czym myślę" pomyślała i stała przez kilka sekund, wpatrując się w to, co zobaczyła, i właśnie gdy miała ruszyć w stronę łóżka, by lepiej się temu przyjrzeć, drzwi otworzyły się z hukiem, ukazując Andrew. "Babciu!" mruknął Andrew, wyglądając na zszokowanego widokiem Teresy. "Hej Andrew. Myślałam, że wyjechałeś do biura?" Pani Teresa odezwała się z uśmiechem na twarzy. "Tak, ale wróciłem po coś" powiedział, a Teresa skinęła głową, podczas gdy Andrew posłał jej spojrzenie typu "co ty tu robisz?". Jakby czytając mu w myślach, powiedziała: "Przyszłam zobaczyć się z Alfredem, ale go tu nie ma". "Och, jest w swoim gabinecie" powiedział Andrew, a Teresa skinęła głową, zanim wyszła z pokoju do gabinetu. "Alfred!" mruknęła Teresa, otwierając drzwi do gabinetu. "Babciu!" mruknął Alfred, zamykając laptopa i opierając się plecami o krzesło, na którym siedział. Wyglądał na tak wyczerpanego i zaniepokojonego. "Och, mój chłopcze!" mruknęła Teresa, widząc, że Alfred ma cienie pod oczami. Była pewna, że znowu nie spał w nocy. Wyglądał na tak zestresowanego i zmęczonego. Przez ostatnie 15 lat, odkąd zna Alfreda, nie był w stanie dobrze spać. Okropne wspomnienia wracały do jego głowy, sprawiając, że wyglądał na wzburzonego. Łzy wezbrały w oczach Teresy. "Babciu, wszystko w porządku?" zapytał Alfred z troską. "To ja powinnam zadać ci to pytanie, synu. Wyglądasz na zestresowanego i zmęczonego" mruknęła, a Alfred prychnął i wstał z krzesła. Podniósł telefon i wezwał Andrew, by wkrótce stawił się w jego gabinecie. Odłożył telefon, podszedł do babci i położył dłonie na jej ramionach. "Babciu, nic mi nie jest. Powinnaś mniej się martwić, dobrze? To nie jest dobre dla twojego zdrowia, proszę" powiedział Alfred, a ona skinęła głową i wreszcie pozwoliła popłynąć łzom, które tak długo powstrzymywała. "Babciu!!" zawołał Alfred i otarł jej łzy. "Daj spokój, powinnaś iść odpocząć" mruknął cicho, bardziej jak szept. "Alfred, muszę z tobą porozmawiać o czymś ważnym" powiedziała Teresa, a Alfred westchnął cicho, wiedząc, o czym chce rozmawiać. Zapytała dziś rano Rię o swoją babcię i ta powiedziała, że była w pokoju Lisy. Ciekawe, co ta dziewczyna jej powiedziała. "Jeśli chodzi o dziewczynę, nie zmienisz mojego zdania, babciu. Decyzja jest już podjęta" powiedział Alfred i miał już wychodzić z pokoju, kiedy powiedziała coś, co sprawiło, że natychmiast się zatrzymał. "Widziałam tę rzecz na twoim łóżku, Alfredzie. Czy planujesz użyć jej na Lisie?" Alfred zesztywniał natychmiast. "O dobry Boże!! Myślałem, że kazałem Andrew trzymać to w bezpiecznym miejscu i upewnić się, że nikt tego nie zobaczy" pomyślał Alfred. "Alfred, proszę, nie używaj tego na niej. Ona jest niewinna" krzyknęła Teresa. "Czy ja nie byłem niewinny, kiedy jej ojciec wziął mnie w niewolę? Na litość boską, miałem 10 lat. Tylko 10" wrzasnął, jakby postradał zmysły. Teresa cofnęła się nieco. Natychmiast się przestraszyła. "Boże!!" mruknął Alfred i właśnie wtedy wyszedł z gabinetu. Łzy spłynęły po policzku Teresy, gdy osunęła się na ziemię. "Babciu" mruknął Andrew, który właśnie wszedł, i pomógł jej wstać z podłogi. "Babciu! Proszę, przestań płakać!" powiedział Andrew i zamknął ją w ciepłym uścisku. "Myślisz, że Alfred kiedykolwiek znajdzie to szczęście, którego zawsze pragnął, Andrew?! Myślisz, że kiedykolwiek zazna znowu spokoju? Myślisz, że kiedykolwiek odpuści przeszłość?" Przerwała, a wtedy Andrew odsunął się od uścisku i otarł jej łzy. "Wierzę, że z czasem wszystko będzie dobrze, Alfred będzie miał się dobrze" powiedział Andrew i uśmiechnął się. Smutek w jego oczach zdradzał, że sam nie jest pewien tego, co mówi. Nie wierzy, że wszystko będzie znowu dobrze. Nie wierzy, że Alfred może zostać uleczony z przeszłości, ponieważ rana jest po prostu zbyt głęboka. Rana, która nie mogła się zagoić przez 15 lat – jak można oczekiwać, że zagoi się teraz? To niemożliwe. ************** ************** ************** Lisa wyszła z łazienki, a przez jej umysł przelatywały różne myśli. Czuła się tak słaba i zmęczona. Straciła wszelką nadzieję. "Myślę, że najwyższy czas zaakceptować, że to jest moje nowe życie, moja nowa tożsamość – Niewolnica, to moja nowa tożsamość" pomyślała i otarła łzy. Pociągnęła nosem, gdy wspomnienia o mamie napłynęły do jej głowy jak błysk. Wszystko, czego jej mama kiedykolwiek pragnęła, to by Lisa żyła dobrym życiem, jak każdy inny człowiek, ale to marzenie, które nigdy się nie spełni. Uśmiechnęła się, wspominając ostatnie słowa mamy przed atakiem. "Liso, kochanie!! Bez względu na to, co się stanie, chcę, żebyś była silna!! Chcę, żebyś była twarda!!" Usiadła na łóżku, gapiąc się po pokoju. Właśnie wtedy drzwi otworzyły się z hukiem, ukazując Rię. Trzymała w rękach jakieś ubrania. Gdy tylko Lisa ją zobaczyła, wstała natychmiast, a Ria posłała jej pełne nienawiści spojrzenie. "Załóż to i spotkaj się ze mną w kuchni. Masz dzisiaj dużo pracy do zrobienia" powiedziała Ria i rzuciła w nią strojem pokojówki, po czym odwróciła się, by wyjść, ale wtedy zatrzymała się i zwróciła do niej. "Lepiej się pospiesz, jeśli nie chcesz, żebym cię ukarała" mruknęła i wyszła, a Lisa westchnęła cicho z twarzą pozbawioną wyrazu. CDN

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki