Samochód z piskiem opon zatrzymał się przed rezydencją Daniela. Nie tracąc więcej czasu, Lisa wybiegła z auta i wpadła do domu.
Weszła do środka i zastała panią Lois leżącą na kanapie. Podeszła do niej i dotknęła jej. Jej ciało było teraz spokojne.
– Lisa – odezwała się pani Lois, czując dotyk dłoni.
– Powinnam zabrać cię do szpitala. Jedźmy – powiedziała Lisa.
– Nie, Liso. Nic mi nie jest. Już wz
















