Rozdarta między miłością a zemstą

Rozdarta między miłością a zemstą

Autor: Aeliana Moreau

Rozdział 2 Jego niewolnik I
Autor: Aeliana Moreau
2 mar 2026
Widać Alfreda leżącego na łóżku, szepczącego przez sen. Krople potu spływają mu po czole. "Proszę, nie krzywdźcie mojej mamy!! Proszę, nie róbcie tego mojej mamusi. Tatusiu, proszę, nie zostawiaj mnie samego" płakał jako dziesięciolatek, widząc mamę i tatę w kałuży ich własnej krwi. Nagle otworzył oczy, dysząc ciężko jak ktoś, kto właśnie przebiegł maraton. Westchnął cicho i przyłożył dłonie do czoła, czując zmęczenie. Podniósł telefon i zobaczył, że jest północ, 00:30. Wstał i poszedł do łazienki, żeby wziąć chłodną kąpiel; po prostu musiał się uspokoić. Wyszedł z łazienki i położył się na łóżku, próbując zasnąć, ale po prostu nie mógł. Od incydentu, który miał miejsce 15 lat temu, cierpiał na bezsenność. Przez ostatnie 15 lat nie przesypiał nocy. Wstał i wyszedł z pokoju do swojego gabinetu, aby popracować. "Szefie." Usłyszał pukanie do drzwi. Wiedział, że to Andrew, jego ochroniarz, a także najlepszy przyjaciel. "Wejdź" powiedział, zamykając laptopa, i Andrew wszedł do środka. Spojrzał na zegar ścienny i zobaczył, że jest 7:00 rano. "Już rano" pomyślał. "Znowu nie spałeś w nocy?" zapytał Andrew, podchodząc do niego szerokim krokiem. Alfred skinął głową i wstał z krzesła, na którym siedział. Westchnął, wiedząc, że Andrew widzi jego zmęczenie i brak nastroju do rozmowy. "Co z dziewczyną, Alfredzie? Jest zamknięta w tym pokoju od trzech dni bez jedzenia i wody. Chcesz, żeby umarła?" zapytał Andrew, a Alfred, który miał już wyjść z pokoju, zatrzymał się i odwrócił do niego. "Wszystko, czego chce, to sprawić, by Lisa zapłaciła za wszystko, co jej ojciec mu zrobił. Sprawi, że zapłaci za wszystko, sprawi, że zapłaci z nawiązką za wszystko, co jej ojciec mu wyrządził. A co do śmierci... Nie, potrzebuje jej żywej, a nawet jeśli ma umrzeć w przyszłości, to nie teraz, jeszcze nie. Sprawi, że ona zapłaci!" Pomyślał, a cały jego organizm wypełnił gniew. Zemsta płynęła w jego żyłach. Zamierzał sprawić, by cierpiała. "Powinieneś się szykować! Obaj idziemy dziś na zebranie zarządu" powiedział i z tymi słowami wyszedł z pokoju, czując wściekłość jak nigdy dotąd. "Zadałem mu pytanie, a on dał inną odpowiedź! Dziwne!" Andrew przewrócił oczami i wyszedł z gabinetu. "Proszę pana! Śniadanie gotowe" powiedziała pokojówka do Andrew, a on machnął ręką, dając znak, że nie jest głodny. "A co z panem Alfredem? Czy powinniśmy zanieść jedzenie do jego pokoju?" zapytała pokojówka, a Andrew prychnął. "Jeśli masz życzenie śmierci" powiedział Andrew i poszedł do swojego pokoju, by przygotować się na spotkanie zarządu, które zaczynało się o 10 rano. ********************* Lisa otworzyła zaspane oczy i odkryła, że wciąż znajduje się w obcym pokoju, ale tym razem jej ręce nie były już związane. Czuła ból w całym ciele, bolało ją jak diabli. Wiedziała, że zemdlała, ale nie wiedziała, jak długo była nieprzytomna. Usiadła prosto na łóżku i rozejrzała się po małym, ale dobrze urządzonym pokoju. "O mój Boże!! Kiedy ja się stąd wydostanę?" zapytała nikogo konkretnego, gapiąc się po pokoju i jęcząc z bólu. Pociągnęła nosem, przypominając sobie wszystko, co się wydarzyło. Jak jej matka została zabita przez wujka i jak ona została zabrana. A potem ten obcy człowiek, jej porywacz... jego niewolnica seksualna, jego własność, tak ją nazwał. Sama myśl o tym przyprawiała ją o dreszcze. Była tu już od jakiegoś czasu. Nie widziała swojego porywacza przez ostatnie trzy dni, czyli od momentu, gdy podszedł do niej, wpatrując się w nią najzimniejszymi oczami, jakie kiedykolwiek widziała, sięgnął do jej ud i uderzył ją. Jego niewolnica seksualna, tak ją nazwał. Chłód ogarnął kończyny Lisy. Nigdy wcześniej nie widziała tak czystej nienawiści w czyichkolwiek oczach. Alfred tak bardzo jej nienawidził. Mogła to zobaczyć, mogła to wyczuć, mogła to poczuć, ale nie potrafiła pojąć powodu, dla którego jej nienawidził. Nagle przyłożyła dłonie do czoła i jęknęła z bólu. Głowa pękała jej z bólu. Wstała z łóżka, rozglądając się, i zauważyła drzwi prowadzące do łazienki. Weszła do środka, żeby wziąć kąpiel. Gdy tylko wyszła z łazienki, spotkała pokojówkę sprzątającą pokój. "Argh!" pokojówka krzyknęła z przerażenia na jej widok. "Ty..." Przerwała, wpatrując się w Lisę. "To ta dziewczyna, którą pan Andrew przyprowadził trzy dni temu" pomyślała pokojówka. "Przestraszyłaś mnie" powiedziała pokojówka i rzuciła jej mordercze spojrzenie. Wymamrotała coś i spuściła głowę: "Przepraszam". "Hmph. Zastanawiam się, dlaczego pan Andrew ją przyprowadził, jest piękna. Zaraz, co to za ślad na jej twarzy i ciele? Czy została pobita zeszłej nocy?" pomyślała pokojówka, dziwnie wpatrując się w Lisę, co sprawiło, że Lisa poczuła się nieswojo. "Proszę, gdzie mogę dostać ubrania do założenia?" zapytała pokojówkę, czując się niekomfortowo. "Sprawdź w szafie" powiedziała pokojówka i wyszła z pokoju. "Czekaj!" powiedziała Lisa, ale tamtej już nie było. Westchnęła, podeszła do szafy i otworzyła ją. Były w niej różne ubrania, i to faktycznie damskie. "Ciekawe, do kogo należy ten pokój?" pomyślała, wybierając czerwoną suknię i zakładając ją na siebie. Odeszła od szafy i usiadła zmęczona na łóżku, po czym nagle wybuchnęła płaczem. "Chciałabym, żeby mama tu była" pomyślała, ocierając łzy, i nagle pewna myśl przyszła jej do głowy. Powinna stąd uciec. Jeśli nie ucieknie, zginie. Wstała z łóżka, podeszła do drzwi i otworzyła je. Wyszła z pokoju, zamknęła drzwi i zaczęła na palcach iść w stronę schodów, ale wtedy zobaczyła ją pokojówka i natychmiast wrzasnęła, sprawiając, że Lisa zamarła. "Co próbujesz zrobić? Próbujesz uciec?" wrzasnęła pokojówka, a ona natychmiast znieruchomiała. Lisa wpatrywała się w pokojówkę, próbując ją błagać. Była już na skraju łez. "Ja... ja..." wydukała. "Hmmm" mruknęła pokojówka, podeszła do niej i prychnęła, a potem nagle wymierzyła jej policzek w lewą stronę twarzy, sprawiając, że Lisa zachwiała się i upadła na ziemię. "Proszę, ja... ja..." wybuchnęła płaczem, a pokojówka wybuchnęła śmiechem. Lisa czuła się tak słaba. To nie była ona. Nie potrafiła nawet walczyć i odezwać się w swojej obronie. Ogarnął ją smutek. "Słaba zdzira" powiedziała pokojówka i odeszła od niej, po czym zeszła na dół, by zadzwonić do Alfreda. Alfred natychmiast odebrał połączenie. "Halo, proszę pana" powiedziała pokojówka. "Czego chcesz?" zapytał Alfred swoim lodowatym głosem, wiedząc już, kto dzwoni. "Dziewczyna, którą przyprowadził pan Andrew, próbowała uciec, ale ją złapałam" powiedziała, a Alfred natychmiast się rozłączył. "Co?? Rozłączył się bez słowa?" mruknęła smutno pokojówka, która miała na imię Ria. Pracowała dla Alfreda od roku jako pokojówka, ale Alfred nawet jej nie zauważał, bez względu na to, jak bardzo starała się zwrócić na siebie jego uwagę, a potem, zaledwie kilka dni temu, przyprowadzili do domu zupełnie obcą osobę, co ją rozzłościło. Odłożyła telefon na stół i miała właśnie iść na górę, gdy usłyszała, jak drzwi otwierają się z pełną siłą. To był Alfred. Dreszcz przebiegł po plecach Rii, gdy tylko zobaczyła wyraz jego twarzy. Był naprawdę wściekły. "To nie skończy się dobrze" pomyślała Ria, gdy Alfred wchodził po schodach do pokoju Lisy.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 2 Jego niewolnik I – Rozdarta między miłością a zemstą | Czytaj powieści online na beletrystyka