– Przepraszam cię, babciu, obiecuję, że wszystko naprawię. Upewnię się, że wyzdrowiejesz. Wszystko będzie dobrze – powiedział Alfred, zapewniając ją, ale w głębi duszy babcia Teresa wiedziała, że nie ma już nadziei. Wiedziała, że nigdy nie będzie dobrze, że ona nie wyzdrowieje. Wiedziała, że to dla niej koniec. Jej dni na ziemi dobiegły końca.
Już umierała, czuła, jak duch powoli opuszcza jej ciał
















