Czarne Lamborghini z piskiem opon zatrzymało się przed rezydencją Mikelsonów. Ochroniarz wysiadł z samochodu i otworzył drzwi. Daniel wysiadł z auta, a za nim Lisa.
Lisa stała przez kilka sekund, wpatrując się w ogromną rezydencję. Widać było mnóstwo ludzi wchodzących do środka, wyglądających piękniej niż kiedykolwiek. Niektórzy stali na zewnątrz, rozmawiając ze sobą.
Po wielkim terenie posiadłośc
















