– Czy jest już jakiś ślad po niej? – zapytał Alfred.
– Nie, szefie, ale wciąż szukamy.
– Dobrze – powiedział Alfred i zakończył połączenie.
**************
**************
Czarne auto z piskiem opon zatrzymało się przed firmą Daniela.
– To Prezes – dało się słyszeć głosy z różnych stron, gdy wszyscy pracownicy zgromadzili się wewnątrz firmy.
– Czy to konieczne? – zapytała Lisa, gdy oboje wysiedli z
















