– Do przyszłego tygodnia jeszcze daleko, ale jestem pewien, że pójdę. Mam do omówienia pewien interes z Edwardem. Pójdę tam właśnie z tego powodu – stwierdził Alfred.
****************
****************
Nastał ranek, kolejny piękny dzień. Lisa obudziła się bardzo późno. Było prawie południe. Zastanawiała się, dlaczego spała tak długo; nigdy wcześniej jej się to nie zdarzało. Może po prostu tego potr
















