Był już wieczór; Lisa i Dina zasnęły podczas rozmowy i niemal zapomniały o upływającym czasie.
Obudził je dźwięk klaksonu samochodowego. Lisa wyjrzała przez okno i zobaczyła, że to Daniel. Wrócił dziś wcześniej, pomyślała.
– Och, która godzina? – zapytała Dina, ziewając. Sen dobrze jej zrobił. Był już wieczór.
– O mój Boże!! Ile godzin spałam? – zapytała Lisę.
– Sześć albo siedem. Trudno powiedzie
















