Perspektywa Kaia
„NO CZEŚĆ, ŚLICZNOTKO”, zadrwiła, patrząc z góry na moją zwisającą w powietrzu postać, gdy gorączkowo analizowałem tysiące opcji ucieczki.
Byłem sam – śmiertelnie sam na pieprzonym siódmym piętrze, w słabo oświetlonej, rzadko uczęszczanej klatce schodowej, z istotą nadprzyrodzoną – Lykanem, i to Alfą, która mogłaby rozerwać moje ciało pozbawione mocy Lykana w kilka sekund, gdyby t
















