PERSPEKTYWA EVANGELINE
Cały mój świat gwałtownie przechylił się na swojej osi. Ciepło promieniujące z kominka klubu szachowego nagle poczułam jak palący piec, który wyssał cały tlen prosto z pokoju. Stałam zamrożona w miejscu, a moje oczy przeskakiwały z mocno zaczerwienionej twarzy Simona na niezachwiane spojrzenie Blair. Tenebris nie było klubem dyskusyjnym. Nie było akademicką grupą z wyróżnien














