**PUNKT WIDZENIA EVANGELINE**
Mroźny grudzień mignął mi przed oczami w nieubłaganym, wyczerpującym pędzie. Wymagające tempo sprawiało, że czułam się nieustannie wyprana z sił. Obowiązkowe spotkania Tenebris pochłaniały moje wieczory, przeciągając mnie przez godziny wykańczającego treningu etykiety uległych, gdzie uczono mnie, jak dokładnie służyć, jak klęczeć i jak zwracać się do Domów z niezachwi














