– Ty dupku – rzuciłam, a ku mojemu zaskoczeniu, Lucien wymierzył mi cios biczem tu i teraz.
– Sprzeciw się jeszcze raz, a dam ci takie lanie, że przez tydzień nie będziesz mogła usiąść – ostrzegł Lucien.
Lucius przywiązał moje ręce do metalowego drążka przymocowanego do sufitu. Gdy zacisnął linę, uniosłam się na palce stóp.
– Odliczaj swoją karę – rozkazał Lucius, uderzając biczem w moje piersi. O














