Odwróciłam się i z przerażeniem zobaczyłam Luciena. Natychmiast zamilkłam.
„Chodź, Evie” – powiedział spokojnie i poprowadził mnie tylnymi korytarzami do swojego pokoju. Kazał mi usiąść na kanapie w pustej sali do nauki na jego piętrze, ale odmawiałam wypowiedzenia choćby słowa.
Wszedł Lucius i wyglądał na zszokowanego moim widokiem.
„Maleństwo, wszystko w porządku?” – zapytał mnie Lucius. Skrzyżo














