Odwiedzając dom Luciena i Luciusa już drugi rok z rzędu, rozmyślałam o tym, jak wiele się zmieniło.
W zeszłym roku, kiedy przyjechałam z wizytą, rodzice Luciena ledwo mnie akceptowali. Nie przemieniłam się jeszcze w wampira i prawie nic nie wiedziałam o swoich mocach. Kiedy jednak dowiedzieli się, że jestem z rodu Vesperis, wszystko uległo zmianie. W tym roku powitano mnie z otwartymi ramionami,














