PERSPEKTYWA: EVANGELINE
Duszne napięcie opanowało potężną, sklepioną salę jadalną w momencie, gdy Victoria celowo przechyliła kubek, posyłając wrzącą kawę prosto na moje plecy. Płyn natychmiast przesiąkł przez białą koszulę. Przywarł do mojej skóry niczym płynny ogień. Ból był oślepiający. Gorące, kłujące uderzenia promieniowały po moich łopatkach, wyrywając z mojego gardła zduszony jęk. Zacisnęła














