Następnego ranka, kiedy się obudziłam, zdałam sobie sprawę, że to był bardzo wyjątkowy dzień.
Po raz pierwszy od prawie roku Lucjusz, Lucien i ja mogliśmy być ze światem szczerzy w kwestii naszego związku.
Tak, widmo nieszczęścia związane z surowością przestarzałego wampirzego reżimu wciąż wisiało w powietrzu, ale dzisiaj był dobry dzień.
– Dzisiaj jest dobry dzień – ogłosiłam Lucjuszowi i Luci














