"Dziękuję" – powiedziała Vic i mnie przytuliła. Fuj.
Lucien wszedł do holu.
"Porozmawiamy później" – rzuciłam jej i zaczęłam odchodzić od Luciena. To, że wybaczałam ludziom, wcale nie oznaczało, że byłam gotowa znowu się ze wszystkimi przyjaźnić.
"Wszystko w porządku? O co chodziło?" – zapytał mnie, idąc szybkim krokiem, by mnie dogonić.
"Najwyraźniej jej cały świat legnie w gruzach, jeśli nie zna














