– Och, to tylko zarząd z wyboru. Członkowie są tam – powiedział Dominic, wskazując na inny, oświetlony pokój.
– Tylko się nie wystrasz, ale nosimy maski – dodał.
– Och, dlaczego? – zapytałam go.
– Wielu królewskich nie może ryzykować ujawnienia swojej tożsamości – wyjaśnił. Spojrzałam na Novę i Chloe.
– Nie założę maski – oznajmiłam.
– Evie, wszyscy inni je noszą – powiedziała Nova.
– Chcę,














