Zdziwiłam się, gdy położył swoją dużą dłoń na mojej twarzy. Delikatnie ujął ją w dłonie, gdy spoglądałam na niego z niewinnością. Zauważyłam, że chwycił jedwabną maskę.
Spojrzałam w dół na maskę, a Lucius podążył za moim wzrokiem i również jej się przyjrzał. Coś wydawało się nie tak. Spojrzał z powrotem na mnie.
— Nie tutaj, nie nasz pierwszy raz — powiedział do mnie.
— Ja... ja nie rozumiem, n














