Tego wieczoru zgodziłam się pójść z Lucienem do Tenebris.
Miałam nadzieję, że zobaczę tam jakieś znajome, przyjazne twarze, ale Novy, Gida, Rome'a i Chloe tam nie było. Zrobiło mi się z tego powodu trochę smutno, ale ostatnio byłam tak nieobecna w ich życiu, że nie miałam do nich żalu.
Szepty sprzed kilku tygodni zdawały się całkowicie ucichnąć, jedynie nieliczne spojrzenia kierowano w moją stronę














