Zaprowadzono mnie i Luciena korytarzami do tajnego — a właściwie niezbyt tajnego — miejsca przetrzymywania Luciusa dla okupu.
To była ta sama podziemna krypta, do której Lucius zabrał mnie przed przerwą świąteczną i w której się kochaliśmy. Wisiał na łańcuchach, z rękami uniesionymi w górę, nieprzytomny i cały umazany we własnej krwi.
— Zabijemy go — ostrzegł Dracul.
— Taa, jasne. Możecie pr














