Powoli Roman unosi palce i dotyka wargi. Cofając dłoń, dostrzega krew na opuszkach.
Tessę ogarnia panika. Nie chciała go naprawdę zranić. Jaka czeka ją za to kara? Czy zostanie zabita?
Wciąż musi ostrzec swoją watahę.
Roman przenosi wzrok z zakrwawionego palca na twarz Tessy. Przez jedną długą chwilę jego wyraz twarzy jest przepełniony emocjami. Potem pojawia się gniew.
— Ty… ugryzłaś mnie… — mówi
















